piątek, 19 kwietnia 2013

Sukienka wieczorowa - spóźnione fotki niczym tegoroczna wiosna

Wybaczcie spóźnienie, bo pora na takie suknie zdecydowanie nie taka ;)

Chciałabym Wam jednak pokazać sukienkę, którą uszyłam dla mojej koleżanki.
Sukienka debiutowała na balu WOŚP. Koleżanka błyszczała ... materiał migotał, opływał sylwetkę ... i uciekał spod maszyny w trakcie szycia, ale udało się.  Uszyłam ją na podstawie wykroju z burdy 04/2012 model 128







środa, 13 lutego 2013

Bal przebierańców czyli królewna Śnieżka

W tym roku Jagódka trochę mnie zaskoczyła, bo chciała na balu przebierańców być królewną Śnieżką ... szybciej spodziewałam się postaci z modnej bajki MH ;).

Górę stroju uszyłam na podstawie znanego mi już wykroju bluzki dla modelu nr 136 z Burdy 03/2009.
Użyłam dzianiny, a na rękawki błyszczącej lamy - łezki ręcznie obszyłam taśmą cekinową (zajęło mi to pół nocy, ale czego się nie robi dla córki ) Spódnica to satyna - zaszalałam nawet z halką z falbaną z tiulu, która celowo ma wystawać spod spódnicy. Całości dopełnia cekinowa opaska i francuskie loki ;)




Zdjęcie autorstwa naszego przedszkolnego fotografa.

niedziela, 16 grudnia 2012

Sukienka dla Jagódki z burdy 09/2012

Jagódka podobnie jak ja, musiała mieć nową kreację na wesele jednej z ulubionych cioć. Wspólnie wybrałyśmy model 152 z tegorocznej wrześniowej burdy. Sukienkę szyło się łatwo i przyjemnie, dosłownie w jeden wieczór. Sukienka jest bardzo wygodna a przedewszystkim ładnie się kręci.
 





środa, 12 grudnia 2012

Baskinka w roli głównej - burda 08/2012

Miało być modnie, wygodnie, elegancko i na czerwono (zafiksowałam się ostatnio na tym kolorze). 



Okazja? Kameralne wesele w gronie bliskiej rodziny.
Niezbyt długo myślałam nad tym co sobie uszyć. Kocham się w baskinach odkąd oglądałam je w serialu ... Dynastia. Marzyłam o takiej, ale wtedy byłam zdecydowanie za młoda ;) .
Miałam pewne wątpliwości czy baskinka nie poszerzy mnie w biodrach ... i w sumie przekonałam się o tym, że jeśli baskinka ma odpowiednią długość to absolutnie nie.
Kiedy zobaczyłam w sklepie ten materiał z różanym bolderem, od razu zobaczyłam oczami wyobraźni moją kreację.
Całość jest składanką kilku modeli z sierpniowej burdy.
Bluzeczka to lekko przerobiony model 133 (głębszy dekolt, przerobione zaszewki)
Baskinka oczywiście z modelu 113, spódniczka to model 111.
Oryginalna baskinka okazała się dla mnie za długa, kiedy oparła się o na najszerszej części mnie ... nie pytajcie jak wyglądam: zdecydowanie niekorzystnie.
Skróciłam baskinkę i to całkowicie rozwiązywało mój problem.



wtorek, 27 listopada 2012

Zimowy płaszczyk z BURDY 01/2007




Nie wiem czy też tak macie, ale czasem sprawa musi nabrać mocy urzędowej … z tym płaszczem tak właśnie było ... cztery miesiące obchodziłam temat ;) "dookoła" w końcu skończyłam szyć wczoraj.

Plan na uszycie płaszcza pojawił się już dawno, najgorsze jednak było to, że nie wiedziałam czy sobie poradzę. Miał być czerwony, wełniany, z dodatkową ociepliną (to prawie jakbym miała uszyć trzy płaszcze ;) )
Poszukiwanie wykroju … droga przez męki, reglanowy kołnierz to nie, bo nie umiem ... bez kołnierza też nie, bo jestem zmarzluch i lubię postawić kołnierz na baczność i zawinąć się szalikiem … różne już miałam myśli – łącznie z wizją zakupu gotowego ;) .
 We wrześniu padł wybór na model … materiał zakupiony  … bela była przestawiana z kąta w kąt ;), zwyczajnie bałam się uszyć ten płaszcz. W końcu się ogarnęłam, skroiłam, zaczęłam szyć. Nie powiem, że było łatwo, droga przez męki ;) , uparłam się i skończyłam. 
Dumna i blada - prezentuję się powyżej.
EDIT:
Dorzucam fotkę tyłu, obawiam się, że lepszej nie zdołam zrobić.

środa, 7 listopada 2012

Literki dla Zuzanki


Zuzanka dopiero co się urodziła. Z tej okazji powstały dla niej te literki.
Uszyłam je z różowej bawełny w serduszka.



czwartek, 18 października 2012

Szef Kuchni

Jagoda coraz bardziej interesuje się gotowaniem, chętnie mi pomaga, wszystko ją interesuje. Najchętniej pomaga w pieczeniu mufinek. Uszyłam więc komplet małego kucharza: fartuch i czapkę - teraz może wyglądać jak prawdziwy Szef Kuchni!

Na fotce pozuje ze swoją ulubioną koleżanką Martynką.
Zdjęcie autorstwa naszego przedszkolnego fotografa. Komplet w krateczkę, nie był prze zemnie uszyty, to rekwizyt fotografa.



Czapka kucharska z możliwością regulacji obwodu głowy.


środa, 17 października 2012

Sukienka z Burdy 7/2011

Sukienkę uszyłam już dawno, ale jakoś nie było chętnego do fotografowania jej na mnie ;) W związku z tym "zatrudniłam" mojego manekina i mogę pokazać Wam sukienkę.
Sukienkę uszyłam z czarnej dzianiny punto (wiem wygląda na granat ;) ) , wstawki są z skóropodobnego materiału.

Edit: Jagoda w roli fotografa nawet się sprawdza ;) , a więc sukienka na "ludziu".






piątek, 28 września 2012

Warsztaty szycia - Szczecin

Centrum Hobbystyczne "Piątek Trzynastego" organizuje warsztaty szycia.
Będzie mi bardo miło poprowadzić te Warsztaty osobiście.
Zaczynamy od podstaw, ale planujemy także warsztaty dla bardziej zaawansowanych.

Więcej informacji: Blog Centrum Hobbystycznego oraz  facebook - 13piatek

Zaplanowałyśmy dwa tematy dla warsztatów.


I. Podstawy szycia – warsztaty z sercem


II. Szyjemy – dziecinnie prosta sprawa


Zapraszam serdecznie !

środa, 5 września 2012

Do szkoły czas !

Worki do przedszkola dla fanów autobusów, złomka i agenta Oso.



 



czwartek, 19 lipca 2012

Urocze marszczone sukienki

Dziś w roli głównej Jagódka w nowych sukienkach.





Sukienka w motyle uszyta jest z dzianiny, do marszczenia użyłam gumki kapeluszowej przyszytej zygzakiem (to praca dla cierpliwych ;) ... dla mnie nudy, ale dałam radę).

Szyjąc sukienkę z bawełnianej tkaniny od Robinków, poszłam po rozum do głowy i przypomniałam sobie rady z ulubionego forum, zakupiłam gumkę na szpulce i nawinęłam na bębenek ... dokręcona mocno śrubka bębenka gwarantuje mocne marszczenie ... tym razem marszczenie to była sama przyjemność.

Myślę nad kolejną sukienką, tylko gdzie to słońce ;)

Sukienki uszyta na podstawie wykroju bluzki dla modelu nr 136 z Burdy 03/2009.
Model z dzianiny ma dużo więcej namarszczone niż w wykroju ;)


piątek, 29 czerwca 2012

Prezenty - tablice "pele mele"


Dziś ostatni dzień roku szkolnego. Jago z anginą w domu - namalowała trzy laurki.
Długo zastanawiałam się, co zrobić w ramach podziękowań dla nauczycielek Jagódki (potocznie nazywanych: przedszkolankami ;) ). Chciałam żeby poczuły, że naprawdę doceniamy ich pracę. Chciałam im po prostu podziękować. Najlepszym sposobem jest wykonanie prezentu własnoręcznie. Wymyśliłam, że zrobimy tablice „pele mele” a dla miłej pani, która pomagała nauczycielkom kupiliśmy słoik jagód. Jagody od Jagódki  ;)
Do wręczenia oddelegowałam męża, nie było wyjścia ;).  

Oto, owoce współpracy z mężem i pistoletem tapicerskim ;) ... kawałek chorutka też się załapał na fotkę ;)



sobota, 3 marca 2012

Torebka dla sześciolatki

Jagódka zarządziła ;), że zamiast kupować prezent dla jej koleżanki na urodziny, mama coś uszyje.
Mama zaczęła więc dumać, co uszyć na prezent ... lalkę dla sześciolatki to już nie bardzo ;) ... w końcu Jagoda wymyśliła torebkę, sama wybrała materiał a ja zajęłam się realizacją projektu.

czwartek, 16 lutego 2012

Patchworkowe poduchy w fioletach

Mało mnie tutaj ;), ale czasem jeszcze szyję, aktualnie nawet mam na to czas ;)
Szyję, nie powiem, że bez przyjemności, bo przyjemność mam z tego wielką i ostrzę sobie igły na narzutę patchworkową dla Jago.

czwartek, 5 stycznia 2012

Drobne upominki

Jak co roku, obdarowujemy się z forumowymi koleżkami drobnymi upominkami. I choć częściej "widzimy" się na ekranie monitora niż w życiu realnym, prezenty są całkiem rzeczywiste, a przede wszystkim są zrobione własnoręcznie. Sama również otrzymałam przecudnej urody biżuterię, nie pochwalę się, tylko dlatego, że nie umiem tego uroku przenieść na fotkę, zbrodnią byłoby pokazywać moje kiepskie zdjęcie ;)

Tym czasem pokazuję co sama zrobiłam.