Szyję, nie powiem, że bez przyjemności, bo przyjemność mam z tego wielką i ostrzę sobie igły na narzutę patchworkową dla Jago.






Wesołym uśmiechem witam panią jesień.
Czerwony kapelusz wyrósł mi na głowie...
Jagoda w przedstawieniu przedszkolnym została muchomorkiem, pękam z dumy ... wiadomo było, że jak potrzeba kostiumu to usiądę do maszyny ... z przyjemnością ;)
Oto efekt niedzielnego szycia.
Wszystko uszyłam z polaru (bardzo wdzięczny materiał ;) ) kapelusz zrobiłam z tektury i obszyłam go polarem, wypukłość kapelusza uzyskałam wypychając go luźno ociepliną)







Wszystkie prezentowane na blogu prace oraz zdjęcia są mojego autorstwa
(jeśli jest inaczej zaznaczam to).
Nie zezwalam na kopiowanie moich prac!
Nie zezwalam na kopiowanie i rozpowszechnianie zdjęć bez mojej zgody!
Dziękuję za zrozumienie i respektowanie moich praw :)